czwartek, 7 listopada 2013

The end is coming...

 No właśnie, choć może teraz, to dobry wieczór.
Myślicie czasem o śmierci?
Ja myślę...
Może nie tak bardzo o swojej jak o swoich bliskich.
Boli myśl, że ludzie których kochamy kiedyś odejdą.
Może nawet wczesniej niż my.
Wyobrażacie sobie nagle stracić najbliższą osobę?
Ja nie.
Nie chcę się rozstać z ludźmi na których mi zależy.
Nie wyobrażam sobie nagle odejścia mamy, siostry, brata, chłopaka, najbliższej przyjaciółki..
Te myśli przytłaczają..
Bardziej niż świadomość własnej śmierci...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz